Bajgle czyli bułeczki w kształcie oponek z chrupiącą brązową skórką, która smakuje jak paluszki – pycha! Zawsze je uwielbiałam :-). Nigdy tylko nie wiedziałam, skąd się owa skórka bierze – aż ostatnio odkryłam, że powstaje w wyniku obgotowania bajgli w roztworze z solą, sodą i miodem. Kiedy bułeczki się później pieką, efekt jest naprawdę niesamowity – nagle jasne ciasto zmienia się w ciemne, „paluszkowe” :-). Najlepiej smakują świeżo wyjęte z piekarnika. Po prostu nie można się oprzeć! Podobnie robi się takie piwne precelki ;-). To też muszę niedługo wypróbować…chociaż chęć zjedzenia wszystkich od razu może być niebezpieczna ;].

Składniki na 8 bajgli:

– 450 g mąki pszennej
– 270 ml ciepłej wody
– 1 łyżeczka drożdży instant
– 1 łyżka miodu
– 1,5 łyżeczki soli
– sezam/mak do posypania

Składniki na roztwór:

– 600 ml wody
– 2 łyżki sody oczyszczonej
– 2 łyżki miodu
– 2 łyżeczki soli

Wykonanie:

Mąkę na ciasto wsypać do miski. Wodę wymieszać z solą, miodem i drożdżami, przelać do mąki. Wymieszać łyżką, a później zagniatać ciasto rękami/mikserem aż będzie jednolite. Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Ciasto chwilę pozagniatać i podzielić na 8 równych części. Formować z nich kulki, a w środku zrobić dziurkę o średnicy min. 2-3 cm. Ma to wyglądać mniej więcej jak oponka. Odłożyć bajgle ponownie do wyrośnięcia na ok. 1,5 godziny.

W głębokim garnku zagotować wodę. Zmniejszyć ogień na prawie minimum. Dodać sól, sodę i miód, rozpuścić. Wkładać bajgle po 2-3 (zależy ile się ich zmieści, aby każdy pływał na powierzchni roztworu) i gotować po 1 minucie z każdej strony. Odkładać na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia i od razu posypywać makiem/sezamem.

Wstawić do nagrzanego do 200°C piekarnika i piec przez ok. 20 minut (nie dłużej) albo do czasu aż bajgle będą brązowe. Jak pisałam – najlepsze są jeszcze ciepłe :-).

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!