Skoro robi się powoli zimno, to w mojej kuchni pojawia się coraz więcej ciepłych, sycących dań. Tym razem naszło mnie na fasolkę po bretońsku i muszę przyznać, że robiłam ją po raz pierwszy w swoim życiu 😉 .

 

Składniki na 4 porcje:

– 250 g drobnej suchej fasoli
– 400 g passaty pomidorowej
– 180 g koncentratu pomidorowego
– 1 cebula
– 2 ząbki czosnku
– 250 g kiełbasy (np. śląskiej)
– ziele angielskie
– liść laurowy
– 1 łyżeczka oregano
– 3 łyżeczki majeranku
– pół łyżeczki kminku
– sól i pieprz

Wykonanie:

Wieczór wcześniej fasolę opłukać, wsypać do garnka i zalać zimną wodą trochę ponad poziom fasoli. Zostawić na noc do namoczenia. Następnego dnia zagotować wszystko (z tą samą wodą) i gotować dalej przez ok. 2 godziny. Jeśli wody w garnku będzie za mało – dolać w trakcie gotowania.

Kiedy fasola będzie już miękka, wyłączyć gaz. Na głęboką patelnię wrzucić rozgnieciony czosnek, ziele i liść laurowy, chwilę podsmażyć. Wlać całą passatę pomidorową i wsypać oregano. Dodać fasolkę wraz z wodą i gotować wszystko przez 30-40 minut.

W międzyczasie pokroić cebulę i kiełbasę w kostkę. Podsmażyć razem na drugiej patelni aż cebula się zeszkli, a kiełbasa podrumieni. Dodać do fasoli z sosem pomidorowym, wymieszać. Dodać koncentrat pomidorowy, majeranek, kminek, doprawić solą i pieprzem. Gotować znowu ok. 30-40 minut. Sos będzie wychodził dosyć gęsty – trzeba dolewać wody w trakcie gotowania. I to wszystko 🙂 Smacznego 🙂


SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!