P1280301

Kolejny przepis z kuchni greckiej 🙂 . Z tym że tam żeberka są oczywiście jagnięce. Tu wersja z wieprzowymi, równie smacznymi 🙂 . Do tego feta, ziemniaczki i świeży rozmaryn – po prostu pycha! Od razu przyznaję, że sama nie robiłam (może niedługo się zmobilizuję), ale jadłam nie raz i są naprawdę pyszne 🙂 .

Składniki na 4 porcje:

– 70 dag żeberek
– 5 dużych ziemniaków
– 200 g fety (ale prawdziwej fety, a nie wyrobu fetopodobnego 😉 )
– 1 cebula
– 1-2 ząbki czosnku
– kieliszek (na oko) czerwonego wytrawnego wina
– oliwa z oliwek
– przyprawa do wieprzowiny albo własnoręcznie zrobiony mix: utłuczona gorczyca + papryka słodka + czarny pieprz + chili + kminek + majeranek + suszony czosnek + kolendra + cząber + rozmaryn
– gałązki świeżego rozmarynu (jeśli nie mamy, to można oczywiście pominąć)

Wykonanie:

Dzień wcześniej: umyć żeberka, pokroić na niewielkie kawałki (maksymalnie z dwoma kostkami), obsypać przyprawami i powcierać w mięso, poukładać w misce z oliwą. Przykryć, schować do lodówki – i spokój do następnego dnia 🙂

W dzień właściwy czyli następny: wyszorować ziemniaki, włożyć (w łupinach) do sporego garnka, zalać wrzącą wodą, mocno posolić (woda ma być zupełnie słona), zagotować i gotować dalej przez maksymalnie 15 minut (ziemniaki nie mogą być miękkie!). Następnie ziemniaki ostudzić, obrać/oskrobać i pokroić w grube plastry (ok 1,5 cm – 2 cm).

Na oliwie podsmażyć drobno pokrojoną cebulę oraz zmiażdżony czosnek. Pod koniec dodać czerwone wino, wymieszać i wyłożyć na dno blaszki o wymiarach 22×26 cm.

Żeberka wyjąć z lodówki i na oliwie obsmażyć z każdej strony – odłożyć na talerz.
Następnie podsmażyć na oliwie grube plastry ziemniaków do zrumienienia i też odłożyć na talerz. Fetę pokroić w plastry ok 1 cm.

W blaszce (na cebuli) układać PIONOWO: ziemniak + żeberko + plaster fety + ziemniak + żeberko + plaster fety …. I tak aż do skończenia składników. Polać wszystko oliwą i poukładać (głównie przy ziemniakach) gałązki rozmarynu. Wszystko przykryć folią aluminiową i piec w 200°C przez 1 godzinę. Po tym czasie zdjąć folię, podlać trochę oliwą i piec przez kolejne pół godziny. Gotowe!

Myślę, że skoro mam jeszcze 1 paczkę fety prosto z Grecji, to niedługo i ja za te żeberka się zabiorę. A wtedy na pewno pojawi się i moja osobista fotorelacja 🙂 . Póki co udostępnione dla mnie od autorki (i zdjęć i przepisu) zdjęcia: na górze przed upieczeniem, a na dole już po 🙂

P1280301

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!