Jeden z najsłynniejszych deserów – przeze mnie zjedzony po raz pierwszy dopiero w Paryżu! Po powrocie stwierdziłam, że muszę zrobić go sama. Przepis okazał się bardzo prosty, ale… no cóż, brak palnika do skarmelizowania cukru to spory problem. Czytałam i próbowałam różnych metod – w żaden sposób mi to nie wyszło. Trzeba było jeść krem bez karmelu :-(. Wreszcie dostałam na urodziny prawdziwy palnik i mogę podawać ten cudowny francuski deser tak, jak podany być powinien :-).

Składniki na 3 porcje:

– 3 żółtka
– 250 ml śmietany kremówki
– 40 g cukru z wanilią albo zwykłego cukru z ziarenkami z połowy laski wanilii
– 3 łyżki brązowego cukru do karmelizacji

Wykonanie:

W rondelku na małym ogniu zagotować śmietankę z cukrem. Gdy śmietanka zacznie się gotować na brzegach, zdjąć z ognia i ostudzić. W międzyczasie piekarnik nagrzać do 100°C.

W misce ubić żółtka rózgą kuchenną – tylko do czasu aż zaczną zmieniać kolor, nie na puszystą masę. Wlewać małym strumieniem śmietankę, cały czas mieszając (ale nie wolno ubijać kremu!).

Masę przelać do kokilek, wstawić do piekarnika i piec przez ok. 1 godzinę lub do czasu aż krem będzie z wierzchu ścięty. Wyjąć, wystudzić i schłodzić w lodówce przez kilka godzin.

Tuż przed podaniem posypać wierzch kremu cukrem i opalić go specjalnym palnikiem do creme brulee. Smacznego :-).

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!