To chyba mój pierwszy samodzielny makowiec w życiu. Do tej pory ewentualnie pomagałam w jego przygotowaniu. A tym razem miałam za zadanie upiec takie oto ciasto w prezencie – dla osoby, która bardzo je lubi. Po jej pytaniu, czy umiem robić makowce, odpowiedziałam: nie wiem, nie próbowałam 😉 . A że nie ma w kuchni potraw/ciast, których zrobić się nie da, to podjęłam wyzwanie. Wydaje mi się, że zakończone sukcesem. Ale to tylko osoba obdarowana może ostatecznie stwierdzić 🙂

Składniki na tortownicę o średnicy 23-24 cm:

– 1 puszka (850 g) gotowej masy makowej + ewentualne dodatkowe bakalie (migdały, morele, rodzynki, orzechy włoskie itp.)
– 2-3 jabłka (450-500g)
– 6 jajek (w temperaturze pokojowej)
– 5 łyżek kaszy manny
– kilka łyżek soku z cytryny do skropienia jabłek
– 2 łyżki miodu
– bakalie do dekoracji
– łyżka ekstraktu pomarańczowego

Składniki na polewę kajmakową:

– pół szklanki śmietany kremówki
– 1/4 szklanki miodu

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180°C. Masę makową wymieszać z kaszą manną i dodatkowymi bakaliami (orzechy, migdały i morele pokroić na mniejsze kawałki).

Jabłka obrać, wykroić gniazda nasienne i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Skropić sokiem z cytryny. Dodać miód i wymieszać.

Białka oddzielić od żółtek. Najpierw utrzeć żółtka na jasną, puszystą masę, a następnie ubić białka na sztywną pianę. Do białek dodać żółtka, masę makową i jabłka. Wszystko wymieszać najpierw łyżką, a potem na najmniejszych obrotach miksera.

Przełożyć ciasto do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika i piec przez 50-60 minut. Ostudzić.

Masa kajmakowa: W małym garnku umieścić kremówkę i miód, wymieszać. Gotować na najmniejszym ogniu przez 20-30 minut co chwilę mieszając, by masa się nie przypaliła. Masa ma stać się gęsta i nabrać „krówkowego” koloru.

Masę kajmakową wyłożyć na wierzch makowca, wyrównać. Udekorować od razu bakaliami.

Smacznego 🙂

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!