DSC_0911 â kopia (1)

Najlepsza szarlotka na świecie – bo oczywiście mojej mamy 🙂 . Z bezą na wierzchu. Zawsze smakuje najlepiej krótko po upieczeniu, jeszcze ciepła, kiedy ta beza jest najbardziej krucha. Po prostu nie ma lepszego smaku jesieni i rodzinnego domu. Dzisiaj była robiona ze świeżych jabłek (i to swoich!), ale jeśli nie mamy aż tyle czasu, to dżem jabłkowy ze słoika też się jak najbardziej nadaje. Bardzo, bardzo polecam 🙂

Składniki na kruche ciasto:

– 1 kostka margaryny
– 4 żółtka (białka zostawiamy do bezy)
– 2-3 łyżki cukru
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– mąki ile weźmie ciasto

Pozostałe składniki:

– 2 kg jabłek + 3 łyżki cukru / 1,5 l dżemu jabłkowego
– białka do bezy
– 1 szklanka cukru

Wykonanie:

Kruche ciasto: wszystkie składniki wrzucić do miski i zagnieść. 1/3 ciasta zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki. Resztą wyłożyć formę o wymiarach 35-40 x 25 cm. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C i podpiec przez 15 minut.

Jabłka: obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić na kawałki, wrzucić do garnka i zasypać cukrem. Gotować przez ok. 10 minut aż powstanie taki ala dżem, ale żeby jabłka za bardzo się nie rozgotowały. Jeśli używamy dżemu jabłkowego, to oczywiście nic więcej nie trzeba z nim robić 😉

Beza: białka ubić na sztywno. Gdy powstanie już sztywna piana, dodawać stopniowo cukier, cały czas ubijając na małych obrotach.

Przełożenie ciasta: na podpieczony spód wyłożyć jabłka. Na to równomiernie zetrzeć resztę kruchego ciasta. Wyłożyć pianę z białek, lekko wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec dalej w 180°C przez 40 minut (jeśli piana za bardzo się rumieni, to trzeba zmniejszyć tryb pieczenia na sam dół). Jak pisałam wcześniej, smakuje najlepiej jeszcze ciepła 🙂

DSC_0911 â kopia (1)

DSC_0955

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!