frici_papaPo ostatniej japońskiej relacji doszłam do wniosku, że każda moja zagraniczna podróż powinna zostać podsumowana takim wpisem. Prawie zawsze staram się przed wyjazdem wyszukiwać różne ciekawe knajpki, a na część z nich zwyczajnie wpadam po drodze. Do tej pory jednak nie spisywałam ich i rzadko dokumentowałam na zdjęciach. Ale ostatnio takie „przewodniki” zaczęły sprawiać mi ogromną frajdę, a i wydaje mi się, że dla niektórych mogą być pomocne przy planowaniu wyjazdu. Dzisiaj zapraszam Was w kulinarną podróż po Budapeszcie – będą zarówno miejsca, gdzie możecie zjeść obiad/kolację, takie na poranną kawę i ciastko, a nawet jeden bardzo przez nas lubiany pub :-).

Amber’s
ambersZaczynamy od kawiarni – bo i było to pierwsze miejsce, do którego trafiliśmy w Budapeszcie. Po bardzo wczesnej pobudce i przylocie szukaliśmy miejsca na kawę. I taka oto – co prawda francuska, ale z węgierskimi ciastami! – kawiarnia rzuciła się nam w oczy tuż przy słynnej hali targowej Vásárcsarnok. Miejsce dość tłoczne, ale naprawdę przyjemne. Kawa jak kawa – dobra, natomiast ciasta – po prostu wyśmienite! Jeśli tam będziecie, musicie spróbować tortu Dobosa i deseru kasztanowego. Jedliśmy je tam kilka razy i ani razu nie myśleliśmy, żeby szukać ich gdzie indziej. Ceny kawy może minimalnie wyższe niż zwykle, ale uważam, że i tak naprawdę przystępne.

ambers_kol

Adres: Budapest, Fővám tér 5
Strona internetowa: https://ambers.hu/

Hungarikum Bisztro
hungarikum

To miejsce po prostu musicie odwiedzić będąc w stolicy Węgier, a i takie, w którym stolik koniecznie musicie zarezerwować – i to najlepiej jeszcze przed wyjazdem ;]. My się bardzo zdziwiliśmy, dowiadując się w piątek, że najbliższy wolny stolik jest dopiero w poniedziałek, a i to już na ostatnią możliwą godzinę. Na szczęście byliśmy na tyle długo w tym mieście, że spokojnie do poniedziałku mogliśmy poczekać. I zdecydowanie było warto! Typowe węgierskie jedzenie, smaczne i ładnie podane. Do tego na początek dostaje się mały poczęstunek (z papryką w roli głównej ;-)), a po posiłku palinkę do spróbowania. Mi osobiście podobało się to, że razem z menu dostaliśmy tablet, na którym obejrzeć można było zdjęcia wszystkich potraw – bardzo ułatwiało to wybór.hungarikum_kol

A z rzeczy, które mogę polecić to przede wszystkim zupa gulaszowa (najlepsza, którą jadłam w Budapeszcie, bo i wreszcie dość ostro przyprawiona), wołowy gulasz z kluseczkami i paprykarz pieczarkowy z pierożkami. Z tego co zauważyłam, to dużym powodzeniem cieszyło się także kacze udko. Ceny są dość przystępne, chociaż doliczają na koniec 12% serwisu, ale w moim odczuciu za tak dobrą obsługę z poczęstunkiem warto zapłacić.

Adres: 1051 Budapest, Steindl Imre u. 13
Strona internetowa: http://hungarikumbisztro.hu/#prettyPhoto/0/

Frici Papa
frici_papa

To podobno kultowe miejsce na mapie Budapesztu – lokal przypominający bar mleczny, w którym zjecie smacznie, tanio i typowo po węgiersku. Ludzi przychodzi tu mnóstwo, więc czasem trzeba poczekać chwilę na stolik. Nie do końca przypomina to bar mleczny, bo po pierwsze obsługują nas kelnerzy, a po drugie dostajemy na początku typowe menu (nawet po polsku!). Podobno nie każde danie jest rewelacyjne, ale do najczęściej zamawianych i podobno najlepszych należy gulasz wołowy z kluseczkami. Porcja jest naprawdę duża, a gulasz smaczny, choć trzeba go sobie trochę doprawić i pieprzem i papryką ;-). Polecić mogę też zupę fasolową, a z deserów zdecydowanie Somlói galuska – to typowo węgierskie, nasączane ciasto biszkoptowe ze sporą ilością czekolady i bitej śmietany. frici_papa_deserPodobno to ulubiony deser Węgrów i taki must-eat w tym kraju. Myślę, że Frici Papa jest miejscem, do którego spokojnie możecie się na niego wybrać. Podobno mają też dobry krem z kasztanów, ale niestety nie dane mi było go spróbować :-(.

Adres: Budapest, VII. ker. Király u. 55
Strona internetowa: http://fricipapa.hu/

 

For Sale Pub
for_sale

Wbrew nazwie to bardziej restauracja niż pub, a i chyba nie na sprzedaż ;-). Miejsce naprawdę „inne”, a przez to warte odwiedzenia. Wchodząc do środka, od razu w oczy rzucają się w oczy ściany obwieszone kartkami, na których są przeróżne rzeczy wypisane/wyrysowane przez klientów. Do tego słoma na podłodze, a na każdym stoliku wielki kosz fistaszków, których jeść można do woli, a skorupki… rzucać na podłogę ;-). Menu jest naprawdę bogate, ale nie tylko węgierskie. Obok gulaszu czy naleśników hortobágyi znajdziecie tu np. smażonego camemberta czy tzatziki. Ceny wydają się dość wysokie, jednak i porcje są naprawdę ogromne (o czym zresztą informuje nas pierwsza strona menu). Takim jednym gulaszem myślę, że spokojnie najedzą się dwie osoby – już bez zamawiania drugiego dania. for_sale_kolMy zamówiliśmy właśnie gulasz (dobry, choć wydaje mi się, że w Hungarikum lepszy, jednak ze względu na rozmiar zdecydowanie nie można było tutaj narzekać) oraz naleśniki hortobágyi (nadziewane gulaszowym mięsem cielęcym, zawinięte w kopertę i polane sosem śmietanowo-pomidorowym), w którym sosu zdecydowanie nie żałowano ;-). Może nie nazwałabym tego jedzenia wybitnym i takim, którego spróbować trzeba, choć smaczne było, ale ze względu na specyficzny wystrój oraz obsługę miejsce jest naprawdę warte odwiedzenia.

Adres: Budapest, Vámház krt. 2
Strona internetowa: https://www.facebook.com/pages/For-Sale-Pub/232211753510047

Retró Lángos Büfé
langosz

Ta budka (bo to faktycznie żadna knajpka, po prostu budka przy stacji metra) jest dobrą opcją na tani i duży posiłek, tylko może nie do końca sprawdza się w lutym, zwłaszcza gdy pada deszcz – aczkolwiek my i w taki dzień sobie poradziliśmy ;-). Retró Lángos Büfé serwuje podobno najlepsze langosze w Budapeszcie (langosze to drożdżowe placki smażone w głębokim tłuszczu, podawane najczęściej ze śmietaną i żółtym serem, ale mogą być z wieloma innymi dodatkami – szynką, salami, cebulą itd). langosz_kolCzy są najlepsze? Nie wiem, bo innych nie jadłam, ale smakowały naprawdę dobrze. Do tego były tanie – najbardziej „wypasiony” langosz z przeróżnymi dodatkami kosztował nas 1000 Forintów (ok. 13 zł). Niestety, na stojąco (bo padający deszcz zalał wszystkie stoliki) dość niewygodnie się je jada, ale dla głodnych i wytrwałych nie powinno to stanowić żadnego problemu ;-).

Adres: Budapest, Podmaniczky Frigyes tér 4
Strona internetowa: https://www.facebook.com/retrolangos

STart Craft Beer Bar
stopartOstatnie miejsce na mojej mapie Budapesztu – tym razem opcja na wieczorne wyjście. Dość spokojny, nieduży pub z ok. 50 rodzajami piwa z całego świata o naprawdę przystępnych cenach. Lane piwo można tu wypić nawet za 500 Forintów, a i ceny innych alkoholi nie są wygórowane. Stolików jest niewiele, ale nawet w piątkowy i sobotni wieczór udało nam się znaleźć miejsce dla 5 osób. Jeśli tam zajrzycie, to koniecznie spróbujcie lanego piwa wiśniowego (Sour Cherry)! Pub znajduje się tuż obok słynnej Szimpli (podobno najlepszego Ruin Pubu na Węgrzech), jednak dla nas była ona zbyt zatłoczona i gwarna. STart Craft Beer Bar to na pewno lepsza opcja dla osób, które wolą spokojniejszą atmosferę ;-).

stopart_kol

Adres: Budapest, Kazinczy u. 20
Strona internetowa: https://www.facebook.com/STartcraftbeerbar/

I tutaj niestety kończy się mój kulinarny przewodnik po Budapeszcie. Jeśli kiedyś tam wrócę, to post będę oczywiście rozbudowywać. Niestety nie udało mi się odwiedzić kilku planowanych miejsc. Większości z braku czasu (jak np. Drum Cafe Budapest czy Kisharang Etkedze), ale kawiarni Ruszwurm niestety z powodu renowacji, która trwa cały luty… Tego miejsca bardzo mi szkoda – i nie tylko dlatego, że szliśmy specjalnie do niego 3 km na stare miasto Budy, ale dlatego, że ja zwyczajnie kocham kawiarnie, a to jedna z najsłynniejszych i najstarszych w stolicy Węgier. Jeśli kiedyś tam wpadniecie, koniecznie podzielcie się relacją – czy jest czego żałować ;-).

 

SPODOBAŁ CI SIĘ PRZEPIS? PODZIEL SIĘ NIM!